Kto prowadzi butoskop.pl i skąd biorą się liczby w raportach.
Prowadzę butoskop.pl, porównywarkę cen obuwia. Robię to sam. Zbieram dane z feedów 5 sklepów, liczę historię cen i publikuję raporty z surowymi liczbami.
Bo cena przekreślona w sklepie rzadko mówi prawdę. Sklepy podają cenę katalogową, która bywa oderwana od rzeczywistości. Rabat liczy się od niej, a nie od tego, ile produkt naprawdę kosztował przez ostatni miesiąc.
Postanowiłem mierzyć to sam. Codziennie, z feedów, z historią. Wyszło z tego coś, czego nie spodziewałem się na początku: średni rabat jest mniejszy, niż sugerują sklepowe przekreślenia, a największe obniżki dotyczą wąskiej grupy modeli.
Nie poprawiam danych na oko. Jeśli sklep nie podał EAN, nie dopasowuję produktu po nazwie, bo to zawsze kończy się porównaniem dwóch różnych butów.
Nie usuwam niewygodnych wyników. Raport pokazuje też to, co podważa sens promocji. Jeśli dane mówią, że Black Week nie obniżył cen, tak napiszę.
Publikuję ograniczenia. Na stronie skąd dane jest napisane, czego nie wiemy. Wolę to powiedzieć, niż udawać, że wiemy wszystko.
Nie sprzedaję miejsc w rankingu. Zasady są jawne: pozycjonowanie ofert.
W sprawie danych, błędów w cenach i współpracy: formularz kontaktowy. Odpowiadam, także wtedy, gdy piszesz, że coś jest nie tak. Zwłaszcza wtedy.
Cykliczne raporty cenowe: ile naprawdę spadły ceny butów. Następny, po Black Week, pokaże, czy promocje realnie obniżyły ceny.